WSZCHNICA-FWW
2020-01-11 16:44

Polska dyplomacja w przededniu wojny i pierwszych dniach września 1939

Dr hab. Piotr M. Majewski opowiada o polskiej dyplomacji w przededniu wybuchu II wojny światowej - czy można było uniknąć niemieckiej agresji? W październiku 1938 roku stało się jasne, że Rzeczpospolita po Austrii i Czechosłowacji stała się kolejnym celem agresywnej polityki III Rzeszy. Czy polska dyplomacja w przededniu II wojny światowej zrobiła wystarczająco wiele, żeby zapobiec wrześniowej katastrofie? Jak ostatnie miesiące pokoju wyglądały z perspektywy politycznych gabinetów opowiadał w naszym studiu dr hab. Piotr M. Majewski z Instytutu Historycznego UW. 24 października 1938 roku Niemcy wysunęły wobec Polski żądania aneksji Gdańska do Rzeszy oraz udzielenia zgody na eksterytorialną autostradę oraz linię kolejową do Prus Wschodnich, które miały biec przez polskie Pomorze. Rzeczpospolita miała również przystąpić do skierowanego przeciw ZSRR paktu antykominternowskiego oraz konsultować z Niemcami swoją politykę zagraniczną. Historyk zwrócił uwagę, że propozycja ze strony III Rzeszy padła tuż po układzie monachijskim i zajęciu przez Polskę Zaolzia, kiedy Rzeczpospolita miała opinię państwa blisko współpracującego z Niemcami. - Hitler w październiku 1938 roku właściwie patrzył na Polskę jako na państwo, które już znajduje się w jego strefie wpływu w sposób faktyczny, współdziała z nim, i dążył do sformalizowania tej zależności. Oczywiście widział tę zależność właśnie nie jako pełnoprawny związek dwóch państw, tylko jako podległość Polski III Rzeszy – podkreślił Piotr. M. Majewski. Historyk zwrócił uwagę, że współpraca Rzeczpospolitej z Niemcami miała na celu skierowanie niemieckiej ekspansji na południe, żeby odsunąć w czasie ich pretensje do polskiego Pomorza czy Górnego Śląska. W rzeczywistości jednak Polska nie miała nigdy zamiaru wejść w rolę satelity III Rzeszy. - Współpracować z Niemcami tak, próbować znaleźć jakąś modus vivendi, jakąś drogę współdziałania z nimi, ale nie za cenę zerwania więzi z Zachodem. Beck [polski minister spraw zagranicznych -red.] bardzo słusznie rozumował, że Polska pozostawiona sam na sam z Hitlerem, a więc polska jako sojusznik Hitlera, straci możliwość prowadzenie niezależnej polityki – mówił o działaniach polskiej dyplomacji gość Wszechnicy. Rzeczpospolita pod koniec marca 1939 roku uzyskała gwarancję bezpieczeństwa ze strony Francji i Wielkiej Brytanii. Jak mówił historyk, wtedy też Hitler podjął decyzję o ataku na Polskę. - Brytyjskie gwarancje udzielone pod koniec marca 1939 roku są dla Hitlera jednoznacznym dowodem, że Polski nie da się już, dopychając kolanem, wciągnąć do systemu sojuszy, który buduje III Rzesza i w związku z tym z Polską trzeba się rozprawić. Kilka dni później Hitler wydaje dyrektywę, która nakazuje wojskowym przygotowanie planu ataku na polską - „Fall Weiss”, który ostatecznie zostaje wcielony w życie 1 września 1939 roku – opisywał tok myślenia dyktatora Piotr. M. Majewski. Czy zachodni alianci traktowali Polskę jako poważnego sojusznika? Czemu Polska odrzucała wcześniej możliwość współpracy z Czechosłowacją? Dlaczego Zachód we wrześniu 1939 nie przyszedł Rzeczpospolitej z pomocą? Więcej w nagraniu rozmowy. Więcej: WWW: http://wszechnica.org.pl/ Facebook: http://bit.ly/wszfaceb Twitter: http://bit.ly/wsztwit

licencja Creative Commons – uznanie autorstwa (ponowne wykorzystanie dozwolone)
źródło: Wszechnica FWW - http://bit.ly/2K60mST